image image image image
Świetlica Aniołów Stróżów
Wyjątkowy koncert....
Wypominki w naszym kościele....
I Synod Diecezji Zielonogórsko- Gorzowskiej

I Komunia Święta

 

JAK WPŁYWA ATMOSFERA DOMU NA PRZYGOTOWANIE SIĘ DZIECKA DO PIERWSZEJ SPOWIEDZI I KOMUNII ŚWIĘTEJ?

1. Przejawy niekorzystnej atmosfery

Z domu rodzinnego dziecko wyrusza po raz pierwszy do szkoły, ale wyrusza również do kościoła, by przeżyć swoje pierwsze spotkanie z Eucharystycznym Chrystusem. Dlatego atmosfera jaka panuje w tym domu jest bardzo ważna. Bywają przecież pomyłki, które utrudniają spotkanie dziecka z Panem Jezusem. Są one różne. Najczęściej jednak wynikają z akcentowania spraw najmniej ważnych i nie zgodności między tym co „na katechezie”. a tym „co w domu”.

  • Dziecko szybko poczuje się zagubione, gdy rok katechizacji przed Pierwszą Komunią świętą przerodzi się w rok strofowania: „Pamiętaj, że idziesz do Komunii świętej… tego ci nie wolno, tak musisz postępować”. Odruch dziecka bywa przewrotny. Czyni właśnie to, czego nie powinno. Trudno już mówić wtedy o poprawnej atmosferze w domu. Trudno oczekiwać, by dziecko spokojnie przygotowywało się do sakramentów świętych.
  • Wytwarzamy czasem klimat zbędnego zdenerwowania mówić o sprawach drugorzędnych tak, jakby o nie w istocie chodziło. „Czy zdasz egzamin?”, „Czy alba będzie na ciebie pasować?”. Dziecko martwi się kłopotami rodziców. W atmosferze kłopotów i pośpiechu ginie radość oczekiwania na spotkanie z Panem Jezusem. A ponadto wspomniane „ zmartwienia”, odrywają uwagę dziecka od tego co jest istotne.
  • Pomóżmy dzieciom docenić prawość. One naprawdę chcą religię traktować dosłownie. Jeśli na katechizacji uświadomiły sobie jak wielkim darem jest mowa, jeśli zrozumiały, że Bóg brzydzi się kłamstwem – przeżyją dramat, gdy w domu usłyszą słowa złe i kłamliwe. Wyrasta tragiczny konflikt: czy potępić rodziców, czy raczej odrzucić przykazania?

Ginie nadzieja na spokojne przygotowanie do Komunii świętej. Ginie, bo nie

potrafimy, jako rodzice, potraktować Boga serio, jak pragnie to uczynić dziecko.

Złego przykładu nie wyrównają ani nauki, stroje, ani prezenty, ani wystawne przyjęcie. Stała się krzywda, przed którą tak mocno przestrzega Pan Jezus: „Kto by stał się powodem grzechu jednego z tych małych, którzy wierzą we mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zwiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (Mt 18,6-7).

 

2. Na czym polega dobra atmosfera i jak ją wytworzyć?

Atmosfera jest wynikiem wielu elementów. Wszystkie muszą być dobre, aby atmosfera była dobra. Bo przecież chór nie zabrzmi poprawnie, jeśli choć jeden śpiewak będzie fałszował. Niemożliwym jest omówić wszystkie elementy tworzące dobrą atmosferę w domu. Wskaże tylko na niektóre, a szczególnie na te, od których najczęściej zależy dobre przygotowanie dziecka do Komunii świętej.

  • Nauczyć dziecko dostrzegać dobro i dać dobry przykład

W oparciu o Słowo Boże dziecko uczy się na katechezie odróżniać dobro od zła. Staje się bacznym obserwatorem. Coraz uważniej patrzy na swoje otoczenie. Bywa krytyczne, bardzo krytyczne. Taki jest proces jego rozwoju.

Stąd oczywista konieczność przykładu rodziców i najbliższych. Przykładu potwierdzającego wszystko, czego dziecko nauczyło się na katechizacji. Życie rodziców w zgodzie z prawem Bożym, zgodność między głoszonymi zdaniami a ich realizacją – to już nie tylko klimat pod autentyczne przeżycie spotkania z Chrystusem w Komunii św., to znakomite podwaliny pod całą życiową przyszłość dziecka. Wielką posługą wobec dziecka staje się wskazywanie mu jak wiele jest dobra dokoła człowieka. Warto pokusić się o umiejętność pokazywania dobra w ludziach, wśród których żyjemy. Trzeba sięgnąć do dobra uznanego przez Kościół, a uosobionego w życiu świętych. Trzeba podszepnąć prawdę o ludzkiej pracowitości, cierpliwości, poświęceniu dla drugich. Pielęgniarka przychodząca zrobić zastrzyk w deszczowy dzień, życzliwy kierowca, oddany wychowankom nauczyciel - czy warto, żeby takie codzienne przejawy dobra nie zostały zauważone? Potrzeba dziecku tego szczęścia, które płynie z przeświadczenia, że żyje pomiędzy ludźmi spełniającymi nakaz Chrystusa, tyczący miłości i dobroci dla innych. Pierwszo-komunijne spotkanie ma prawo stać się wówczas zjednoczeniem z Tym, który „taką moc dał ludziom”.

  • Uspokoić dziecko

Nie możemy problemów dziecka traktować niepoważnie, ponieważ dla nas przestały one

być problemami. Dziecko ma prawo pytać o wiele spraw tyczących Komunii św., odpuszczenia grzechów, a nawet spraw zewnętrznych, związanych z uroczystością domową w dniu Pierwszej Komunii św.. Cierpliwie słuchamy. I mamy zawsze dobre słowo łagodzące lęk. Znów przychodzi z pomocą Ewangelia, Przypowieść o Dobrym Pasterzu, zagubionej drachmie, o synu marnotrawnym – kapitalnie pozwalają wsączyć w serce dziecka pewność, że jest kochane przede wszystkim przez Boga.

Sprawy przygotowania uroczystości domowej bez pośpiechu – rodzice biorą zupełnie na siebie. Dziecku niech zostaje radość ze spotkania z Tym, który je kocha.

  • Okazać miłość

Pan Bóg w sposób szczególny bierze w obronę godność rodziców poprzez IV-te przykazanie. Ale w tym samym przykazaniu bierze w obronę godność dziecka. Ta relacja miłości jest wzajemna. Dziecko powinno wiedzieć, że kochając rodziców – okazuje miłość samemu Bogu. Ale ma wielkie prawo odczuć, że miłość rodziców do dziecka – ma swoje ostateczne zakotwiczenie w Bogu. Tylko tak miłość do dziecka, naznaczona czułością, ostrożnością – gwarantuje unikanie deformacji. A może ich być wiele w miłości rodzicielskiej. Tym więcej im częściej zapominamy, że dziecko jest darem Boga, a proces wychowawczy – ma ostatecznie ten dar zwrócić Bogu, w całym bogactwie nadprzyrodzonego wyposażenia człowieka.

  • Mieć czas dla dziecka

Zmęczenie Chrystusa, na które tak wrażliwie reagowali Apostołowie, nie przeszkodziło Mu przygarnąć dzieci i je błogosławić. (Por. Mk 10,14).

Z naturalnego impulsu - dziecko niesie swoje problemy rodzicom. Bywamy bardzo zmęczeni. Starajmy się jednak nie być zmęczonymi na tyle, aby brakło siły i czasu na wysłuchanie dziecka. Rozmawiajmy z dzieckiem. Gdy zabraknie rozmów z rodzicami dziecko zacznie się radzić innych ludzi, którzy nie mają obowiązku kochać je i rozumieć tak, jak kocha i rozumie matka i ojciec. Niejedno dziecko byłoby lepsze, niejeden człowiek dorosły byłby bardziej prawy, gdyby rodzice mieli dla niego więcej czasu.

W czasie przygotowania do Pierwszej Spowiedzi i Komunii świętej dziecko przeżywa wyjątkowo dużo. Jest to zatem czas, w którym potrzebuje on rodziców gotowych w każdej chwili wysłuchać, porozmawiać, pomóc, uspokoić. Ten kapitał czasu dla dziecka procentuje. za łaską Bożą, jego prawością w życiu. Jest to chyba wystarczająca nagroda dla rodziców, którzy w splocie swych zajęć nie zapomnieli o najważniejszym – o ofiarowaniu dziecku swego czasu.

 

 

 

E. Wietecka

 

 

Warto zobaczyć

--------------------------------------------------
---------------------------------------------------
--------------------------------------------------
--------------------------------------------------
Diecezjalna Skrzynka Intencji

Licznik odwiedzin

Dzisiaj4
Wczoraj196
W tygodniu1107
W miesiącu6021
Łącznie wizyt (od 17 marca 2012)629015

Currently are 31 guests online